Karpatka – przepis na ciasto i krem

Moja rodzina twierdzi zgodnie, że zaraz po bożonarodzeniowym makowcu to właśnie karpatka jest najlepszym ciastem w moim wykonaniu. Zawsze wychodzi pulchna a jej przygotowanie nie zajmuje więcej czasu niż innych ciast. Z podanych proporcji można otrzymać około 20 porcji jednak z doświadczenia wiem, że nie warto kroić małych kawałków. Ona znika błyskawicznie!

Samo ciasto nie należy do słodkich, jednak w połączeniu z kremem maślanym tworzy bardzo udany słodki duet. Wierzch posypuję zawsze cukrem pudrem tuż przed podaniem.

karpatka-3604

 

Składniki na ciasto:

  • 125g margaryny (pół kostki)
  • 120g mąki pszennej tortowej
  • 250 ml wody
  • szczypta proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 4-5 jajek (w zależności od wielkości)

W rondelku roztapiamy margarynę w wodzie i zagotowujemy całość. Zmniejszamy ogień. Dodajemy sól a następnie przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. Bardzo energicznie mieszamy aż ciasto zacznie odchodzić od ścianek rondelka a jego powierzchnia zacznie robić się błyszcząca. Zestawiamy i czekamy aż masa ostygnie.

Kolejno dodajemy po jednym jajku i mikserem dokładnie miksujemy całość na gładką masę.

Formę do pieczenia (jedną dużą lub dwie mniejsze; ja używam tej z piekarnika) wykładamy papierem do pieczenia. Masę rozsmarowujemy dokładnie na blasze (najlepiej wilgotnym nożem). Pieczemy przez około 30 minut w temperaturze 220 stopni (ciasto wkładamy do piekarnika gdy ten lekko się nagrzeje). Wierzch ciasta powinien nabrać złotego koloru.

Składniki na krem:

  • 2 opakowania waniliowego budyniu
  • 500ml pełnotłustego mleka
  • 100g białego cukru (lub nieco mniej gdy używamy słodzonego budyniu)
  • 100-200g masła 82% tłuszczu mlecznego (w zależności jak bardzo maślane kremy lubisz oraz jak bardzo sztywną konsystencję finalną chcesz uzyskać – im więcej masła tym krem jest bardziej sztywny)

Budynie przygotowujemy tak jak napisano na opakowaniu (ale w sumie w 500ml mleka a nie w 1 litrze) dodając do nich cukier. Odstawiamy do wystygnięcia przykryte folią spożywczą (tak aby dotykała powierzchni budyniu). Całkowicie schłodzoną masę miksujemy na wysokich obrotach dodając po kawałku miękkiego masła.

Upieczone ciasto przekładamy kremem i wkładamy na 2-3 godziny do lodówki aby masło dobrze stężało. Tuż przed podaniem posypujemy cukrem pudrem.

karpatka-3613

 

28 Comments

  1. Ja zrobię dzisiaj z tego przepisu. Nie wiem dlaczego ale moje ostatnie próby pieczenia karpatki wychodziły kiepsko. Najpierw piękne fale rosły a potem opadły i dlaczego?? Czy piekarnik należy uchylić od razu czy po wyłączeniu odczekać swoje? Może tutaj gdzieś robię błąd… A strasznie uwielbiam to ciasto.

  2. karpatka zrobiona wyszła naprawdę dobra, nie spodziewałam się że potrafię zrobić takie dobre ciasto, no cóż świetny przepis gwarancją sukcesu, a mały minusik to że w jednym miejscu troszkę ciasto mi przywarło do papieru.
    Wielkie dzięki

  3. Dzien dobry?
    Macie pomysł dlaczego ciasto po upieczeniu jest lekko surowe od dołu? Z wierzchu jest upieczone- złote, a z dołu jeszcze surowe…Wychodzi mi tak za każdym razem gdy robię karpatke.

  4. robiłaś może to ciasto w wersji bezglutenowej?
    albo chociaz na mące żytniej, zawsze troche mniej glutenu…
    myślalam o mące kukurydzianej albo jaglanej

  5. Super przepis! Mi wyszło idealne, a krem był pycha ledwo zdążyłam przełożyć ciasto kremem…bo
    już miałam zwolenników kremu z łyżkami w misce. ..pycha polecam!

  6. ja dodatkowo lekko przesmarowałam papier margaryną, aby ciasto nie przywarło. wszystko pięknie urosło, krem się udał, smaczny. Ponadto rada dla osób, które nie mają miksera, ja używałam zarówno do ciasta jak i kremu blendera, a więc tak też można. Polecam

  7. Pingback: Karpatka - Bettycook.pl - Blog o przepisach i gotowaniu

  8. dla laików powinnaś napisać, że budynie przygotowujemy w 500 ml mleka, a nie tak jak na opakowaniu (wiem, że w składnikach to napisałaś, ale ja sugerowałam się sposobem przygotowania który opisałaś niżej). Mi niestety krem nie wyszedł, ale przynajmniej wiem, gdzie popełniłam błąd. Następnym razem będzie idealnie, grunt to się nie zniechęcać :). Za to ciacho wyrosło jak prawdziwe Karpaty..ba, nawet Himalaje 🙂

    • Ugotowała podobnie 2 budynie, każdy w 500 ml mleka, czyli w sumie wyszedł mi litr. Potem tak jak w przepisie.Krem nie stęzał nawet w lodówce przez noc, a po wyjęciu, w temperaturze pokojowej całkowicie wypłynął mi z ciasta… Piękna to była wyspa ciasta na tym waniliowym oceanie. Ha ha ha

  9. upiekłam na raz. bo chciałam szybcij i wydaj mi się że źle zrobiłam…górne mocno przypiczone szybko wyrosło aż dziurawe. dolne z kolei surowe. no nic piecze sie dalej…zobaczymy.

  10. Czy to ciasto kiedy już ostygnie należy przekroić czy trzeba upiec na dwa razy? Pytam, bo nigdy nie robiłam i nie wiem jak ciasto wygląda po upieczeniu 😀

  11. Przepis na prawdę przyjemny w obsłudze , nir wiem czemu ja jeszcze nie zrobiłam do tej pory karpatki ? Nie licząc tej z pudelka he .

Dodaj komentarz