Trochę wieści codziennych i szał zakupów

Po pierwsze bardzo dziękuję za komentarze i ciepłe słowa pod postem „Matka  – najcięższy zawód na świecie”. Po wtóre bardzo dziękuję również za maile, które od Was dostałam.

Jeżeli chodzi o nowe wieści to są w sumie doskonałe! Byliśmy u audiologa – nic nie odbiega od normy! Byliśmy u psychologa – mamy bardzo cudowne i kontaktowe dziecko. Byliśmy u logopedy – mamy cudownie milczące dziecko.

Milczące bo nic nie mówi. Milczące raczej z charakteru, niż z jakiejś dysfunkcji. W każdym razie nikt nic nie widzi. To co widzą to raczej rozhisteryzowaną matkę, której przydałyby się jakieś prochy i odpoczynek. Odetchnęłam z ulgą, chociaż chyba już nigdy nie usnę spokojnie i bez stresu. Cóż taka rola matki.

Ponoć mówić ma zacząć najpóźniej do 30 miesiąca życia. Nie wiem jak dam radę przeczekać spokojnie te 8 miesięcy jeżeli nic nie zacznie się dziać. Wyboru nie mam bo wyczerpaliśmy chyba wszystkie możliwości wizyt i cierpliwość co najmniej połowy naszej polskiej służby zdrowia. W przychodni już mnie wszyscy znają 🙂

Poza tym dzisiaj mój mąż w ramach odstresowania po tym wszystkim co nas ostatnio spotkało postanowił mi zrobić prezent i kupić wymarzonego robota planetarnego. Wcześniej myślałam o takim z Lidla jednak wybór padł na Kenwooda. Znacie mnie i wiecie, że jestem z natury raczej skąpa dlatego nie kupię takiego za kilka tysięcy a takiego za „skromnego tysiaka”. Dzisiaj mam zamiar się do niego przymierzyć w sklepie.

Nie wiem czy to dobry wybór czy nie. Mam nadzieję, że będzie mi służył przez lata. Wpadłam ostatnio w szał zakupowy i objeździłam wszystkie sklepy AGD/RTV w promieniu 25 km. Szukałam ideału za max 1000zł. Mam nadzieję, że to właśnie jest ten ideał.

4 Comments

  1. Bardzo się cieszę że jednak okazało się że twoje przeczucia w tym przypadku zawiodły cię i że z małą wszystko w porządku 🙂 a robocik marzenie, też bym chciała takiego no ale na razie to tylko marzeniem musi pozostać 🙂

    • Właśnie wycieczka krajoznawcza po innych blogach utwierdziła mnie w przekonaniu, że to będzie kenwood. Nie upadłam na głowę, żeby kupować kiciusia i zazdroszczę osobom, które mogą sobie na niego pozwolić. Ja od wczoraj mam kombajn. Oprócz robota planetarnego ma on jeszcze w sobie malakser, sokowirowkę, blender, wyciskarkę do cytrysów i szatkownicę. A i maszynkę do mielenia mięsa. Zanim przetestuję wszystkie jego funkcje minie trochę czasu. Ale potem na pewno będzie recenzja!

Dodaj komentarz