Tarta z malinami i mascarpone – bez pieczenia!

tarta z malinami i białą czekoladą bez pieczenia

Pamiętacie zapewne mój przepis na Snikers Paj z Moje Wypieki. Nie dość, że Snikers to jeszcze bez pieczenia. Raj, nie?

Mamy sezon na maliny, modę na mascarpone i lenia do pieczenia. Postanowiłam więc przekształcić trochę ten przepis i zrobić go wersji nie-mniej słodkiej za to zdrowszej (maliny!). Powstała więc tarta z malinami na spodzie, który nie wymaga pieczenia z kremem na bazie śmietany i mascarpone z dodatkiem białej czekolady. Jest dość pracochłonna i pozostawia za sobą lekki sajgon w kuchni ale warto ją zrobić, żeby się przekonać jaka jest zajebista!

tarta z malinami, kremem mascarpone, białą czekoladą podana w całości
idealny deser na lato
Składniki na spód:
  • 300 g markiz z kremem czekoladowym (użyłam takich marki carrefour – ale nie polecam)
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 50 g masła

Wszystkie składniki włożyłam do rozdrabniacza mojego blendera i zmiksowałam na mokry piasek. Tortownicę wyłożyłam papierem do pieczenia (dno a boki posmarowałam masłem) i wykleiłam tym „piaskiem”. Wstawiłam do lodówki.

Składniki na nadzienie:

  • 250 g serka mascarpone
  • 200g g białej czekolady rozpuszczonej w kąpieli wodnej (czekolada musi być dobrej jakości)
  • 300 g śmietany kremówki 36%
  • 1 łyżka cukru pudru

Serek mascarpone zmiksowałam ze śmietaną. Dodałam cukier. Następnie zmieszałam na mniejszych obrotach z przestudzoną białą czekoladą. Wylałam  na przygotowany wcześniej spód. Udekorowałam malinami i wstawiłam do lodówki.

tarta z malinami wzorowana na moje wypieki

18 Comments

  1. Pierwszy raz przeglądam Pani bloga i jestem zafascynowana zdjęciami i przepisami. Czy mogłaby Pani uchylić rąbka tajemnicy jak Pani dochodzi do takich efektów zdjęć. Pewnie dobry aparat- pełna klatka i dobry program graficzny plus światło studyjne, a może lampa? Pozdrawiam.

    • Bardzo dziękuję za tak ciepłe słowa. Nie jestem pewna czy moje zdjęcia są aż tak wyjątkowe jak Pani to napisała.
      Zdjęcia wykonuję przy zwykłym świetle dziennym (na potrzeby czasem rozproszonym, czasem odbitym). Aprata to nikon d50 (najstarsza cyfrowa lustrzanka nikona i już nie można jej chyba dostać) i do tego 50 1.4f obiektyw. Ale to nie sprzęt robi zdjęcia 🙂

Dodaj komentarz