Targi książki i zakupy

magda4Kilka dni temu razem z Agnieszką miałam okazję po raz pierwszy pójść na Warszawskie Targi Książki. W tym roku odbyły się one na stadionie narodowym. Za jednym zamachem obejrzałam więc nasze dobro narodowe (po raz pierwszy sic!) i przejrzałam kulinarne publikacje kilku wydawnictw.

magda8 magda7 magda6 magda5Wydawnictwo Albatros planuje na jesieni wydanie dość ciekawej pozycji „Kuchnia chińska wg Goka„. Przejrzałam ją dość pobieżnie jednak zwróciła moją uwagę bardzo sympatycznymi fotografiami samego autora. Nie tylko suche zdjęcia potraw ale również sam Gok w akcji. Postaram się aby na blogu pojawiła się jej recenzja gdy tylko książka pojawi się na rynku.

DSC_003520130518_195700Wydawnictwo Buchmann skusiło mnie książką „Niezrównana Kuchnia Azjatycka„. Znalazłam w niej przepisy na dania z każdego zakątka Azji. Dania łatwe, trudne, pospolite i te bardzo orientalne. Ciekawa pozycja dla osób uwielbiających właśnie ten rodzaj turystyki kulinarnej.

Jej recenzja za jakiś czas powinna pojawić się na blogu. Umieszczę też kilka przepisów z niej.

DSC_0025Oczywiście na targach pojawiła się również książka Liski. Przejrzałam ją (nie po raz pierwszy ale tym razem dokładniej) i nie wydała mi się warta swojej ceny. Nawet po zniżce targowej musiałabym zapłacić prawie 60zł. Może następnym razem jak będę bardziej przy kasie.

20130518_195632Nie mogłam się jednak oprzeć propozycji wydawnictwa Olesiejuk i zakupiłam pysznie brzmiącą „Czekoladę„. Za jedyne 31 zł zyskałam piękny album ze 140 zdjęciami na czekoladowe cuda. Pięknie wydana. Zdjęcia bardzo inspirujące i „dokładnie takie jak lubię”.

DSC_0027 DSC_0011Wiele miejsca na targach zajmowały wydawnictwa specjalizujące się w książkach dla dzieci. Bardzo mnie to cieszy. Ponoć społeczeństwo przestaje czytać. Warto więc postawić na dzieci i wydawać piękne, kolorowe i ciekawe książeczki.

Przyznam, że moje dziecko „książkowe” nie jest. Bardzo szybko się nudzi a gdy czytam jej na głos bardzo się irytuje. Wiek? Charakter? Lenistwo? Jakby tego nie nazwać moje dziecko po prostu omija książki z daleka. Za namową Agnieszki (bądź co bądź, blog parentingowy zobowiązuje) kupiłam dla Małej książkę wydawnictwa Dwie siostry (tego od „Słodkie” Liski) „Lato na ulicy czereśniowej„. Jest niesamowita. Kilka stron a zabawy na wiele godzin. Tyle się w niej dzieje. Za każdym razem historyjkę można opowiedzieć inaczej. Ładna, prosta i czytelna. I co najważniejsze moje dziecko się nią nie nudzi! Alleluja!20130518_195611

Reasumując za rok idę znowu na targi. Podobało mi się i zastanawiam się czemu nie byłam na nich wcześniej.

Ps. A stadion, jak to stadion. Zdziwiłam się, że nie było murawy…

3 Comments

  1. Szkoda, że nie wiedziałam o tym, że jedziesz. Zabrałabym się z Tobą. Uwielbam tego typu targi. Tyle nowości wydawniczych w jednym miejscu. Duże zniżki były?

  2. zapomniałam dodać ostatnio pyszne czekoladowe cudo jadłam w restauracji firmowej sklepu IKEA – w życiu bym się nie spodziewała że w takiej ala stołówce zjem coś mega pysznego – i szczerze mówiąc w żadnej okolicznej i nie tylko cukierni nie jadłam nic porównywalnie dobrego jak tamten torcik czekoladowy. Ponadto jabłecznik też był obłędny

  3. kurcze tą książkę pt”czekolada” sama bym, chętnie obejrzała – zdjęcie z okładki tak mi narobiło smaka – a jestem w ciąży ze teraz przy święcie chyba mnie rozerwie i nadszarpnę moje żelazne zapasy czekolady 🙂 a co do dzieci moja córka ma teraz 2 latka i również nie lubi jak mama jej czyta – przybiega i zabiera mi książkę za każdym razem.

Dodaj komentarz