Tagliatelle z sosem bolońskim

Warsztaty kulinarne sponsorowane przez wiodące marki to teraz norma. Właściwie każdy kto prowadzi bloga dostał zapytanie czy chciałby w takich czy takich warsztatach wziąć udział. Przyznam się szczerze, że jest to dla mnie jedna z najlepszych form „współpracy” z daną marką i właściwie każde zaproszenie na taki event przyjmuję. Co one mi dają? Przede wszystkim jest to cudowna okazja do spotkania się ze znajomymi blogerami, wymiana doświadczeń czy plotki. Ale jest to również  (i chyba przede wszystkim) fantastyczna okazja do nauki gotowania. Zakładając bloga nie umiałam nawet dobrze ugotować jajka na twardo (zawsze żółtko miało zieloną otoczkę i ja nie wiedziałam dlaczego), nie umiałam dobrze doprawić prostego nawet obiadu. Sól i pieprz były jedynymi przyprawami w mojej kuchni. Dzisiaj po prawie 3 latach blogowania i przejściu przez niezliczone warsztaty kulinarne moja kuchnia pęka w szwach od przypraw. Czy jednak jest tak, że umiem już wszystko? Nie! Wręcz odwrotnie im większą wiedzę posiadłam, tym wydaje mi się, że jestem głupsza.

Serio! Łapię się na drobnostkach ale gotowanie jest tak przepełnione niuansami, drobnostkami które wpływają na to, że sernik nie opadnie a krem do tortu się nie zważy. Wystarczy jedna chwila nieuwagi czy niewiedzy i klapa. Tak samo było w przypadku spaghetti, które od zawsze nazywałam w domu bolońskim. Okazało się, że z prawdziwym sosem ma tyle wspólnego co z tym w proszku (nic!). Poszłam więc na warsztaty z marką pudliszki poznałam chłopaków z kuchni Dantego i nauczyli mnie robić sos boloński z wołowiny, mleka, selera i marchewki!

Przepisem dzielę się z Wami!

sos-boloński-3534

Składniki:

  • 300g mięsa mielonego z wołowiny (u mnie szponder)
  • 150g surowego boczku
  • 50g marchwi
  • 50g selera naciowego
  • 50g cebuli
  • 20g koncentratu pomidorowego lub 5 łyżek sosu pomidorowego
  • 1 szklanka mleka 3,2%
  • pół szklanki wina (wytrawne, niemusujące najlepiej czerwone)
  • sól i pieprz

Boczek pokroiłam w kostkę i roztopiłam na patelni. Dodałam drobno posiekane warzywa i udusiłam aż zmiękną. Dodajemy zmielone mięso i mieszamy aż zacznie się smażyć. Często mieszamy. Mięso powinno się dokładnie ściąć i nie być surowe. Wlewamy wino oraz koncentrat pomidorowy. Można dolać trochę rosołu. Gotujemy na bardzo wolnym ogniu przez około 2 godziny. Stopniowo dodajemy mleko i doprawiamy solą i pieprzem.

Dodaj komentarz