Chleb pszenny na zakwasie z pestkami dyni, słonecznika i siemieniem lnianym

Od jakiegoś czasu codziennie piekę chleb pszenny na zakwasie. Zaraziła mnie tym mama już drugi raz. Poprzednio jednak poległam bo nie mogłam sobie poradzić z systematycznością. Nie dokarmiałam zakwasu na czas więc co jakiś czas musiałam zaczynać od nowa. Tym razem jednak wyrobiłam sobie 3-dniowy cykl. Oczywiście zakwas ciągle jest ten sam po prostu go …

Więcej

Przepis na chleb domowy na zakwasie

Posty te opublikowane były już wcześniej. Postanowiłam natomiast przypominieć je, a  nowym czytelnikom (których ostatnio sporo przybyło z tego co widzę i co mnie strasznie cieszy) – pokazać.Bardzo prosty sposób na domowy chleb w 3 krokach. Zajmie on co prawda kilka dni (jeżeli nie mamy zakwasu) jednak dla osób posiadających automat do pieczenia chleba i …

Więcej

Krok drugi: ZACZYN!

Gdy wreszcie po 4 dniach (za pierwszym razem nie mogłam się po prostu doczekać) mamy nasz zakwas (przepis tutaj) żytni możemy zrobić krok kolejny. Zabieramy się więc teraz za przygotowanie zaczynu do naszego idealnego chleba.Co nam będzie potrzebne? Oprócz składników spożywczych (o których będzie za chwilę) znowu będziemy potrzebować wagę kuchenną, miskę (dość dużą i …

Więcej

Krok pierwszy: ZAKWAS

Zakwas, czyli nasza baza na chlebek to początek wszystkiego. Jeżeli zaczynamy od zera wyhodowanie takiego startera potrwa kilka dni. Niestety jest to najdłuższy krok i nijak przyspieszyć się go nie da. Chyba, że mamy kogoś kto może ofiarować nam część wyhodowanego przez siebie zakwasu (min 50g). Jeżeli nie to nie pozostaje nam nic innego jak …

Więcej

Chleby na zakwasie dla opornych

Tytułem „broń Boże” nie chciałam nikogo obrazić. Ja kiedyś nawet nie wiedziałam, że chleb który jem to chleb na zakwasie. Ba! Nawet było mi to obojętne czy to chleb na drożdżach, na zakwasie czy proszku do pieczenia… czy może na jeszcze innym cudzie… chleb to przecież chleb…Odkąd pamiętam moja mama piekła w domu chleb. Najpierw …

Więcej

Chleb żytni na zakwasie

Mój pierwszy chleb na zakwasie. I muszę powiedzieć, że jestem z niego dumna. Ponoć to uczucie zawsze towarzyszy przy pierwszym tak udanym piekarniczym wyczynie. Nie było łatwo. Metodami prób i błędów, na podstawie przepisów z różnych źródeł, modyfikowane po swojemu i w końcu się udało. Rozszedł się szybciej niż piekł i to chyba dowód na …

Więcej

Bliźniacy

No i dorobiłam się bliźniaków. Moja kuchnia jest obecnie trzecią z kolei, którą odwiedzają Ci zacni panowie. Nie wiem dokładnie w jakim są wieku. Mogę powiedzieć, że są w znakomitej formie 😀 Jutro ciąg dalszy bajki z wymienionymi panami 🙂