Polska kuchnia domowa Małgorzaty Caprari

DSC_0058Kolejna recenzja książki kucharskiej. Tym razem na warsztat wzięłam „Polska kuchnia domowa” Małgorzaty Caprari.

Książka wydana całkiem niedawno bo pod koniec 2012 roku książka autorstwa Małgorzaty Caprari. Jest to 4 pozycja tej autorki. Poprzednich nie miałam okazji ocenić namacalnie. Przyjrzę się więc tej bardzo dokładnie.

DSC_0063 DSC_0061Znacie mnie już trochę i wiecie, że to co przede wszystkim cenię w książkach kucharskich to fotografie. W dzisiejszych czasach gdy do wydania nawet najmniejszej książki zatrudnia się masę różnorakich specjalistów, ładne fotografie to podstawa. Książka kucharska me zachęcać do gotowania. Inspirować. Dodawać kolorów do przepisów. Zatrudnienie fotografa i stylisty powinno iść w parze z jakością prezentowanych przepisów.

Osobiście gdy przeglądam książkę kucharską i wybieram przepis, który chcę przygotować  to musi od do mnie wołać. Wołanie to zwykle odbywa się przez fotografię. Nie mam zmysłu i intuicji na tyle rozwiniętej, że po przeczytaniu samego przepisu wiem jak potrawa będzie się prezentować. Nie wiem czy będzie smaczna czy też nie. Patrząc na fotografię mogę sobie tę potrawę wyobrazić w swoich ustach.

W tej książce fotografii właściwie nie ma. Te które są, nie wzbudzają we mnie zachwytu. Niektóre wręcz są śmieszne i sprawiają wrażenie jakby stylizowane były przez nastolatka. Pasują mi one bardziej do książki wydanej jakieś 10 lat temu gdy panowała inna moda stylizacji zdjęć. Stawiało się wtedy na wygląd samej potrawy a nie na to co ona może nam przekazać. Nie było w tych fotografiach magii a jedynie jedzenie. Obecnie food-photo zaczynają przedstawiać sceny i uczucia towarzyszące jedzeniu. W tej książce tego brakuje…

Przepisów jest bardzo dużo. W opisie książki możemy wyczytać, że jest ich aż 300. Są to przepisy na typowe polskie dania jednak unowocześnione, odchudzone oraz ułatwione. Teoretycznie ten opis do mnie przemówił i chętnie sięgnęłam po nią w księgarni. Znalazłam w niej kilka pomysłów na farsze do pierogów, które z pewnością wykorzystam. Moją uwagę zwróciło również kilka przepisów na sałatki i szybkie przekąski.

Reasumując książka godna polecenia szczególnie gdy nie zwraca się uwagi na fotografie.  Przepisy są wartościowe i myślę, że uda się z nich ugotować całkiem smaczne potrawy. Za jakiś czas na blogu postaram się pokazać kilka przepisów na dania z tej książki.

Tymczasem możecie ją kupić w promocyjnej cenie w Weltbilt klikając na ten LINK.

2 Comments

  1. Ja po przeczytaniu składników dopiero wiem czy mi będzie smakować, czasem coś super wygląda a wiem że nie będzie mi smakować.
    Ale też lubię przeglądać ładne zdjęcia kulinarne bo mnie inspirują. Pozdrawiam

  2. Ciekawa recenzja. Chyba pierwsza jaką czytałam na blogu. Mam podobne odczucia. Książę kupiłam jak się tylko pojawiła bo kolekcjonuję książki kucharskie. Pozdrawiam

Dodaj komentarz