Polędwiczki wieprzowe w sosie malinowym i ziemniaczkami Hasselback

DSC_0412Wariacje tego sosu przygotowywałam już do wątróbki drobiowej oraz do deserów. Przepis na polędwiczki wieprzowe w sosie malinowym miałam w głowie już dawno. Teraz przyszła okazja aby pokazać Ci go w wersji stricte obiadowej.

Lubię kombinować w kuchni. Na blogu możesz znaleźć wiele przykładów na to jak można łączyć smaki słodkie i słone, słodkie i kwaśne, słodkie i ostre. To jest właśnie ten typ kuchni który lubię najbardziej. Wynika to najprawdopodobniej z mojego charakteru. Lubię popadać w skrajności i chyba jak każda kobieta bywam chimeryczna. DSC_0380-horzNajlepszym owocem, który stosuję w mojej kuchni zarówno do słodkich wypieków, jak i do dań wytrawnych sctricte obiadowych są maliny. Mam to szczęście, że nie mam w domu alergików i mogę je stosować bez umiaru. Mąż tak samo jak ja uwielbia je jeść. Poza sezonem sięgam po mrożone maliny gdyż wiem, że mają w sobie to co najlepsze.

DSC_0416

Składniki na mięso:

  • 1 polędwiczka wieprzowa umyta, osuszona i obrana dokładnie z białych błon
  • 1-2 czerwone cebule posiekane drobno*
  • sól i pieprz do smaku
  • łyżka oleju do marynaty
  • masło klarowane do smażenia (lub olej)

Polędwiczki nacieramy solą i pieprzem. Przekładamy do miseczki. Dodajemy posiekaną cebulę oraz łyżkę oleju i mieszamy. Przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy do marynowania do lodówki najlepiej na całą noc (minimum 2 godziny).

Po tym czasie na rozgrzanej patelni roztapiamy masło. Smażymy polędwiczki z każdej strony na rumiany kolor. Przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 10-15 minut (w zależności od grubości mięsa). Wyjmujemy na deskę i odczekujemy chwilę aby przy krojeniu mięso nie puściło soków.

*cebulkę z marynaty również można podsmażyć i podać jako dodatek do mięsa

Składniki na sos:

  • garść mrożonych malin
  • łyżka miodu
  • łyżeczka masła klarowanego
  • kieliszek czerwonego wytrawnego wina

W małym rondelu rozpuszczamy masło. Dodajemy miód i gdy się rozgrzeje wrzucamy na niego maliny. Mieszamy i chwilę podsmażamy. Zalewamy całość winem i zagotowujemy.

Przy pomocy blendera rozdrabniamy owoce. Gdy całość jest zbyt rzadka odparowujemy płyn (na małym gazie). Sos można również przetrzeć przez drobne sito (pozbędziemy się wtedy pestek i przy okazji całość nam się zagęści).

Lubię zaskakiwać. Do tego dania postanowiłam dołączyć niecodzienne ziemniaczki. Są one jednak bardzo proste w przygotowaniu a w smaku przypominają takie pieczone w ognisku. Przepis na nie podała mi kiedyś koleżanka, która nazywała je „nacinanymi”.

Składniki na nacinane ziemniaczki Hasselback:

  • kilka małych ziemniaków (umytych i osuszonych) – najlepiej podobnej wielkości
  • olej
  • rozmaryn suszony (można użyć również innych ziół np mieszanki do przyprawiania ziemniaków)
  • sól

Ziemniaki nacinamy nożem (uważając aby nie przeciąć ich na pół) z jednej strony. Dobrze jest gdy nacięć jest dużo i są cienkie – po upieczeniu wyglądają wtedy ładniej). Układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia nacięciami do góry i polewamy olejem. Sypiemy niewielką ilością ziół. Wkładamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy do miękkości (sprawdzamy wykałaczką). W zależności od wielkości użytych ziemniaków będzie to około 20-30 minut. W razie potrzeby podczas pieczenia polewamy wierzch olejem.

12 Comments

  1. Pingback: Deser czekoladowy z gorącymi malinami

  2. Pingback: Pieczona dorada z salsą meksykańską

  3. Bardzo mi się pomysł na połączenie mięsa i malin podoba. Lubię polędwiczki i nawet je ostatnio kupiłam tylko coś innego z nich ugotowałam. Szkoda że nie znałam tego przepisu wcześniej

  4. Bardzo podoba mi się ten przepis i zdjęcia. Chyba wypróbuję chociaż nie wiem czy mój mąż będzie zachwycony, że mięso łączę z owocami :/

Dodaj komentarz