Placuszki z jabłkami na śniadanie

Wiecie, jak to jest po świętach. Obgotowani i objedzeni do granic możliwości wyjadamy poświąteczne resztki jeszcze tydzień po wigilii. Przychodzi jednak czas gdy resztki się kończą a chęć powrotu do kuchni wręcz przeciwnie – oddala się. W tym roku nie mogę narzekać bo uwinęłam się z gotowaniem bardzo sprawnie jednak mimo to po prostu mi się nie chce. Nie mogę (który ja to już raz piszę w tym roku?) zebrać się w sobie aby przygotować menu na obiady na najbliższy tydzień, nie mówiąc już o jakiś kreatywnych śniadaniach.

Przyparta jednak do muru przez córkę, która kategorycznie odmówiła jedzenia na śniadanie odgrzewanych pierogów z kapustą, zrobiłam placki z jabłkami. Takie klasyczne jakie robiła moja babcia i babci, babcia. Na półce w hipermarkecie udało mi się znaleźć zsiadłe mleko (oczywiście to nie to co własnoręcznie wstawione zsiadłe) i przystąpiłam do działania.

placki z jablkami-2343

Składniki:

  • 3 szklanki mąki
  • 1,5 szklanki mleka zsiadłego
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego (16g) lub 2-3 łyżki cukru z wanilią
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 jajka
  • 3 jabłka – starte na tarce jarzynowej
  • szczypta soli

Wszystkie składniki włożyłam do misy miksera i zmiksowałam na gładką masę. W oryginale moja babcia ubijała pianę z białek i dodawała do wcześniej zmieszanych, pozostałych składników. Ja jednak poszłam na skróty i udało się.

Smażymy na oleju na złoty kolor z obu stron po łyżce ciasta.

2 Comments

Dodaj komentarz