Pełnoziarniste pszenne bułeczki – zdrowe i sycące

Kiepski ze mnie ostatnio bloger kulinarny. Praktycznie od tygodnia nie zamieściłam żadnego przepisu na nic pysznego. Ostatnio sam lifestyle się mnie trzyma. Nawet zdjęć nie chce mi się pozmniejszać i opublikować. Nazbierało mi się tego chyba ze 2gb… Zapytacie o powód?

Brak weny… brak motywacji… brak ‚życia’…

Niestety dopadło mnie to na co większość blogerów narzeka chyba najbardziej. To nie jest tak, że nie gotuję. Gotuję! Smażę! Piekę! Codziennie jemy normalnie śniadanie, obiad, deser i kolację ale… mam wrażenie, że nic z tych rzeczy nie nadaje się na bloga i nie mam motywacji, żeby to sfotografować, opisać i opublikować.
Zdarzało mi się to już wcześniej i zawsze przechodziło. Nie martwię się więc. Potrzebuję tylko odpowiedniego motywatora. Przy okazji zdradzę, że czekam na kilka odpowiedzi dotyczących fajnej współpracy na blogu i cyklu przepisów z tym związanych. Czekam również na kilka przesyłek w tym na jedną bardzo ważną, którą w całości podaruję Wam! Mam więc nadzieję, że szarówka dnia codziennego, blogowe wypalenie niedługo znikną.

Ale nie chcę już więcej marudzić tylko przechodzę do sedna dzisiejszego posta. Oto bułeczki z pełnoziarnistej mąki pszennej 2000. Bardzo sycące i bardzo zdrowe. Wiadomo… pełnoziarniste znaczy zdrowe. Ameryki nie odkryłam!

Składniki na 12 sztuk:

  • 400g wody
  • 10g masła
  • 10g soli
  • 500g mąki pszennej pełnoziarnistej drobnomielonej – ja użyłam takiej w typie 2000 prosto z młyna
  • 20g drożdży świeżych

W tej kolejności wkładamy składniki do maszyny do pieczenia. Włączamy program ‚Ciasto zagniatane (vel. Ciasto)’. Po upływie czasu programu wyjmujemy, zagniatamy przez chwilę, przykrywamy i odstawiamy na kolejne 20 minut. Formujemy 12 bułeczek, układamy na blasze, przykrywamy i znowu odstawiamy na 20 minut. Pieczemy 20-25 minut w 220st.

post signature

PS. Wolicie zdjęcia w większym formacie (800px) czy w takim mniejszym jak wcześniej (600px)?

Jeżeli podoba Ci się mój blog i chcesz mi pomóc w jego ‚rozkręceniu’ kliknij Lubię to! i ‚+1 poleć w Google’. Dzięki temu będzie on bardziej widoczny dla innych a ja będę bardzo wdzięczna! Będzie mi również bardzo miło jeśli dodasz mojego bloga do obserwowanych. Dziękuję!

15 Comments

    • Przyznam, że nie próbowałam. Jak się ma maszynę to strasznie rozleniwia 😀
      Myślę, że spokojnie można spróbować. Najpierw oczywiście przygotować rozczyn z drożdży. Potem zagnieść go z mąką i odstawić. Podzielić na bułeczki i odstawić. Potem upiec.

  1. Zdrowe bułeczki z niezdrowym majonezem 😉 Ale czasem trudno się oprzeć 🙂
    Co do zdjęć to ja wolę większe 🙂
    Aha, i chochlik Ci się w przepisie wkradł i w bułeczkach jest 420g drożdży 😉

    • Ale po samych buleczkach zdrowa kupka jest 🙂
      Dzieki za korekte. Poprawie jak wlacze lapa bo z koma nie da rady. I nie chce mi sie…
      Co do zdjec to beda wieksze od tej pory. Jeszcze kilka mi zostalo juz obrobionych to nie bede ich zmieniac. Przezyjecie

  2. Spokojnie, wena wróci na nowo! Idzie jesień, więc i ponury nastrój się udziela. Głowa do góry! Bułeczki wyglądają zjawiskowo, aż chciałoby się sięgnąć po jedną!

Dodaj komentarz