Papaya – kuchnia tajska

Wiosna to czas zmian. Zmienia się otaczający nas świat, zmieniamy się my (dieta!), zmieniają się również miejsca do których uczęszczamy. Ten czas to dla restauracji moment w którym decydują się na zmiany w kartach. Jedna z nich – Papaya przy Foksal 16 zaprosiła mnie na menu degustacyjne aż 12 nowych dań wprowadzonych do karty.

kaczka z woka-checker

Restauracja Papaya to raj dla miłośników dalekowschodniej – tajskiej kuchni. Doskonała kuchnia, wyłącznie świeże składniki i dbałość o najmniejszy szczegół każdej potrawy decydują o wyjątkowości tego miejsca. Nowe menu jest jeszcze bardziej aromatyczne, jeszcze bardziej egzotyczne i wyraziste. W karcie znalazło się aż 27 nowych propozycji, które urzekają zaskakującymi połączeniami smakowymi. Szef kuchni i kucharze pochodzący z Tajlandii, którzy pracowali nad nowościami w karcie dań zadbali, by każdy znalazł w niej coś dla siebie. Dlatego też w menu pojawiły się nowe składniki a także niecodzienne odsłony znanych już potraw. Papaya postawiła na bogactwo przypraw – chilli, kolendry, imbiru, tajskiej bazylii i trawy cytrynowej. W nowych propozycjach pojawiły się także składniki, których próżno szukać gdzie indziej – świeże pędy bambusa, liście pandanusa, kwiat bananowca czy też korzeń lotosu. 

Oto pyszności, które miałam okazję skosztować:

Zupa z owocami morza, która co prawda była nieco zbyt ostra jak na moje podniebienie. Jednak spokojnie przypadnie do gustu wielu osobom – miłośnikom chilli.

papaya-0651

Kolejna propozycja to sałatka z serca palmowego z krewetkami. Zwana również sałatką milionerów wydobycie serca z korzenia palmy jest bardzo kosztowne (plus import tego składnika do Polski). Uwierzcie, była pyszna!

papaya-0652

Tuńczyk tataki marynowany w sake to coś dla miłośników sushi. Przyznam szczerze, że ja do nich nie należę. Podawany jest on z sałatką z ogórka i chilli, która jest obłędna.

papaya-0654

Dim sum w 3 wersjach – z kaczką i sosem śliwkowym, wieprzowiną oraz kurczakiem i pędami bambusa.

papaya-0656

Ważną pozycją w karcie są dania z woka. Duży, wybór i opisy potraw zachęcają wręcz do delektowania się nimi. Krewetki i kalmary z woka z liściem limanowca, chilli i bazylią oraz polędwica wołowa z korzeniem lotosu, tajską bazylią i czosnkiem to dwie przedstawione na degustacji dania. Szczególną moją uwagę przykuło danie z korzeniem lotosu.

papaya-0661-side

Mój faworyt – Soczysta pierś z kaczki w delikatnym sosie orientalnym.

papaya-0664

Na koniec – deser. Nietypowe połączenie kulek ryżowych ze świeżym kokosem podane z musem z pandamusa na pierwszy rzut oka nie wygląda zachęcająco. Uwierzcie lub nie ale to jeden z najlepszych deserów jakie jadłam w życiu. Mus jest idealnie słodki i idealnie kremowy. Zdecydowanie tę pozycję polecam.

papaya-0666

PAPAYA Restaurant

ul Foksal 16 w Warszawie

Dodaj komentarz