Pączki tradycyjne wg mojej babci

Wielkimi krokami zbliża się tłusty czwartek. Dostaję coraz więcej zapytań od Was dotyczących mojego przepisu na pączki tradycyjne. Na blogu możecie już znaleźć przepis na pączki amerykańskie oraz na pączki pieczone (pączki bez smażenia). Dzisiaj przekazuję Wam przepis na pączki, które robiła moja babcia. Zawsze smażyła je na smalcu a ich zapach rozchodził się po całej kuchni.

Jak w przypadku wszystkich ciast drożdżowych ważne jest aby wszystkie składniki były w temperaturze pokojowej. Najlepiej wszystkie składniki wyjąć z lodówki na kilka godzin przed przygotowywaniem ciasta. Smalec rozgrzewamy do odpowiedniej temperatury, którą można sprawdzić wrzucając kawałek surowego ciasta. Idealnie rozgrzany tłuszcz spowoduje, że ciasto będzie się rumieniło powoli, dawało ładny zapach i nie będzie bardzo pryskało. Z boku ciasta pojawią się bąbelki. Pączki smażymy partiami (najlepiej po 2-3 sztuki). Po usmażeniu przekładamy na ręcznik papierowy żeby pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Gotowe posypujemy cukrem pudrem lub polewamy lukrem.

Składniki (12 mniejszych sztuk):

  • pół szklanki ciepłego mleka (użyłam 3,2%)
  • 1 łyżeczka drobnego cukru do wypieków (lub cukru pudru)
  • 25g świeżych drożdży
  • 1 całe jajko
  • 2 żółtka
  • 4 łyżeczki cukru wanilinowego (lub kilka kropel esencji waniliowej)
  • 280g mąki pszennej (ja użyłam tortowej)
  • 35g roztopionego masła
  • szczypta soli
  • smalec do smażenia

Zaczynamy od przygotowania rozczynu. Drożdże rozkruszamy do szklanki, dodajemy łyżeczkę cukru, 2 łyżki mąki oraz połowę przygotowanego mleka. Dobrze mieszamy, przykrywamy i odstawiamy na 20 minut aby wyrosło.

Mąkę przesiewamy ze szczyptą soli. Dodajemy cukier, jajka, resztę mleka oraz rozczyn. Wyrabiamy gładkie ciasto (po około 15 minutach wyrabiania nie powinno się już kleić do rąk i ładnie odchodzić od misy). Na koniec wyrabiania dodajemy rozpuszczone i ostudzone masło. Wyrabiamy jeszcze 10 minut tak aby cały tłuszcz został wchłonięty przez nasze ciasto. Całość przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe i spokojne miejsce na 1,5-2 godziny (do momentu aż podwoi objętość).

Wyrośnięte ciasto uderzamy mocno pięścią (odgazowujemy) i wałkujemy dość grubo na stolnicy lekko posypanej mąką. Przy pomocy szklanki lub małej miseczki wycinamy około 12 krążków. Przykrywamy je ściereczką i odstawiamy na kolejną godzinę. Rozgrzewamy tłuszcz (smalcu powinno być tyle aby pączki smażąc się nie dotykały dna garnka). Smażymy po 2 na złoty kolor z obu stron. Osuszamy ręcznikiem papierowym nadmiar tłuszczu. Gotowe obtaczamy w cukrze pudrze lub lukrujemy.

Gotowe pączki można nadziać marmoladą lub dżemem. Najlepiej użyć do tego rękawa cukierniczego.

4 Comments

Dodaj komentarz