Makaron penne w sosie pomidorowo-pieczarkowym

Włoską pogodę mamy za oknem. Pomyślałam sobie, żeby na blogu zamieścić kilka przepisów na dania z makaronem. Penne to szczególna odmiana makaronu, którą w moim domu szczególnie celebrujemy. Moje „nic-nie-jedzące” dziecko zjada go ze smakiem więc sami rozumiecie, że to podstawa naszej domowej diety.

Niedawno pojawił się przepis na penne z sosem śmietanowo-serowym z klopsikami. Dzisiaj pora na coś bardziej pomidorowego. Pomidory są warzywem (potocznie bo przecież to są owoce), które lubię tylko w postaci przetworzonej (koncetrat, zupa, ketchup lub przecier). Ten przepis więc jest idealny bo łączy w sobie zarówno ketchup, jak i pomidory w puszce z przecierem. Oczywiście mogłam tutaj użyć świeżych pomidorów i po ugotowaniu przetrzeć je przez sito. Bardzo brzydzi mnie przerabianie pomidorów. Serio! To chyba jedna z tych czynności w kuchni, których nienawidzę. Na drugim miejscu jest krojenie świeżej marchewki bo zawsze, ale to zawsze zatnę się w palec przy krojeniu w julien (cienkie paseczki).

DSC_0128 DSC_0146

Składniki:

  • 300g makaronu penne – ugotowanego al dente
  • 250g mięsa mielonego – ja użyłam mielonej wieprzowiny
  • 200g pieczarek
  • 1 puszka pomidorów krojonych
  • 2-3 ząbki czosnku
  • cebula
  • 2 szalotki
  • 2-3 łyżki ketchupu (ja użyłam Pudliszki w wersji ostrej)
  • posiekana pietruszka (ja użyłam suszonej)
  • bazylia
  • oregano
  • sól i pieprz

Pieczarki kroimy na 4, 6 lub 8 w zależności od tego jak lubimy. Cebulę, szalotkę i czosnek siekamy drobno. W rozgrzanym oleju w garnku smażymy wszystkie warzywa. Można lekko posolić.

Dodajemy mięso i smażymy przez kilka minut. Mięso powinno być dobrze ścięte i bardzo sypkie.

Całość zalewamy pomidorami wraz zalewą. Dodajemy ketchup oraz zioła (ilość w zależności od upodobań). Doprawiamy solą, pieprzem i pietruszką (bardziej poprawnie będzie dodać ją na samym końcu, za makaronem). Zagotowujemy.

Dodajemy makaron i jeszcze przez chwilę gotujemy. Gdy sos jest zbyt gęsty dodajemy wody, gdy zbyt rzadki – parmezan.

One Comment

Dodaj komentarz