Lodowe wyzwanie

DSC_0020

Tak wiele się ostatnio u mnie działo, że miałam bardzo mało czasu żeby przysiąść i naskrobać kilka słów. Postanowiłam więc, że pokażę Wam zdjęcia z ostatnich warsztatów na których byłam dzięki uprzejmości Beaty z Lawendowy dom.

Zaproszono mnie do przepięknego domu znajdującego się po bardzo cichej, praskiej stronie Warszawy.  Rewelacja jak dla mnie bo zaproszenie pojawiło się właśnie w momencie gdy przede wszystkim potrzebowałam spokojnej chwili dla siebie. Warsztaty o tematyce fotograficznej połączone z degustacją lodów – najlepszych na świecie. IDEAŁ!

Już od dzieciństwa lody Zielonej Budki towarzyszyły mi przez całe lato. Zawsze gdy tylko otwierali lodziarnię przy placu unii lubelskiej (w okresie zimowym nie było lodów tylko ciasta) wraz z dziadkiem, co sobotę wybieraliśmy się na lody. To było coś w rodzaju rytuału. Przychodziła sobota i obowiązkiem było odstanie w kolejce „do lipy” pod lodziarnią, wybór smaków „z nosem w szybie” a potem długi spacer w dół do ulicy Gagarina i Łazienek Królewskich.

Ich smak towarzyszył mi od dzieciństwa i towarzyszy po dziś dzień. Obecnie jako Grycan Lody od pokoleń, a wcześniej wspomniana już Zielona Budka. Dosłownie wszystkie smaki. Jako dziecko marzyłam o tym aby „ktoś o mnie zapomniał” i zamknął w tej lodziarni sam na sam z łyżeczką i otwartą lodówką. Mogłaby wtedy jeść bez limitu i smakować wszystkich smaków.

I wiecie co? Moje marzenie spełniło się w ubiegłą sobotę. Ponad 40 smaków lodów. Właściwie w nieograniczonej ilości. Pyszne, kremowe, słodkie i w każdym możliwym smaku lata. Mogłam spróbować np lodów z białą czekoladą (genialne!), sorbetów (szczególnie polecam sorbet gruszkowy), lodów truflowych, miętowych czy takich o smaku latte.

DSC_0037Sorbet z mango podany na waflowym wachlarzu z truskawkami i malinami – to moja propozycja deseru klasycznego.

DSC_0080Deser owocowy to pokrojone w kostkę kiwi, truskawki i morele podane z gałką lodów z białej czekolady. Owoce wcześniej można zalać ulubionym likierem, rumem lub sokiem np pomarańczowym.

DSC_0123Lody w wersji „full wypas”. Na domowej roboty crunchy podałam lody w trzech smakach – sorbet gruszkowy, lody orzech włoski i sorbet truskawkowy. Do tego obowiązkowo wachlarze z wafli.

A oto i sprawczyni całego zamieszania – pani Elżbieta Grycan. Kobieta, która o lodach wie wszystko.

DSC_0002

Wcześniej publikowałam już na fejsbuniu ale wrzucę jeszcze raz. Ubrano nas w przecudne fartuszki i uwieczniono na zdjęciu „ku potomności”.

warsztaty Grycan_6

7 Comments

  1. Pingback: Domowe lody z malinamikulinarna piniata – fotograficzny blog kulinarny, przepisy kulinarne ze zdjęciami

  2. Pingback: Domowe lody truskawkowo-jogurtowe na 3 sposobykulinarna piniata – fotograficzny blog kulinarny, przepisy kulinarne ze zdjęciami

  3. hmmm…smakowity wątek:) ja jak decyduję się na sorbet to na ogół jabłkowy albo gruszkowy, a zazwyczaj wybieram orzechowe albo czekoladowe:) mniam:)

  4. jej z ząłożenia zadko jadam lody na bazie smietany – wolę taki wodne 😀 Ale dobre i smaczne lody śmiatankowe lub bakaliowe formy Grycan to zawsze i chętnie 😀 mmmm aż mam smaka na pucharek lodów z full dodatkami

Dodaj komentarz