Hamburgery z wołowiny

DSC_0155Po warsztatach z dobrej jakości wołowiną i po małej wycieczce po wołowinę (nie do kerfura) postanowiłam szarpnąć się na przyrządzenie domowych burgerów. Doprawiłam tym co lubię. Dodałam do niego to co lubię. Przygotowałam bułki z wcześniejszego przepisu na bułki do hamburgerów i hot-dogów.

Zdjęcie takie sobie ale nie miałam kompletnie czasu wczoraj na zabawy z aparatem. Cud, że w ogóle udało mi się przygotować coś do jedzenia. W Warszawie bowiem jakieś szaleństwo festiwalowe nastało i zarówno w sobotę, jak i dzisiaj nic tylko pakować „manele”, dzieciaka i męża i na festiwal się udać.

Tak też zrobiliśmy i wczoraj „obskoczyliśmy „Festiwal dobrego jedzenia” na SGGW oraz piknik „co jest grane” w Królikarni. Dzisiaj natomiast przyszedł czas na „Street food festiwal” w Wilanowie. Relacje zdjęciowe będą już jutro na blogu. Jak tylko ogarnę się z tematem.

Wracamy więc do hamburgerów.

Składniki:

  • 1kg mielonego mięsa wołowego – tłustego
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • pęczek kolendry
  • łyżeczka sosu tabasco (ja użyłam jabanero)
  • sól i pieprz
  • woda – około szkanki

Mięso zalewamy wodą i przy pomocy robota lub własnych rąk wyrabiamy około 15 minut (tak jak ciasto drożdżowe) aby się dobrze napowietrzyło. Doprawiamy do smaku dodatkami. Ja podałam te które lubię ale można dodać jeszcze inne składniki. Formujemy burgery i smażymy z obu stron na rozgrzanej patelni. Ważne aby mięso poddawane obróbce miało temperaturę pokojową (nie było prosto z lodówki).

Na koniec na grilla lub patelnię wkładamy przekrojone bułki (środkiem do patelni). Chwilę podsmażamy. Nie wniknie nam wtedy sos do środka i bułka nie zawilgotnieje.

Moje burgery podałam z serem zółtym, ogórkami konserwowymi i konfiturą z czerwonej cebuli.

One Comment

Dodaj komentarz