Grillowe popołudnie

Pisałam niedawno, że często spędzamy czas na działce. Ja się głównie opalam a jedyne „obowiązki”, które na mnie tam spadają to gotowanie. Wiadomo więc, że sprawę chcę załatwić jak najszybciej i jak najprościej.

Mój mąż to mięsożerca. Mięso jest więc nieodzowne i odpadają wszelkie warzywne wariacje na grilla, które ostatnio zawojowały w kulinarnej blogosferze. Ja z kolei lubię warzywa z grilla, a przy takim upale wolę je zdecydowanie od ciężkiego mięsa. Trzeba to więc jakoś wypośrodkować. Nie narobić się jak dziki osioł i dogodzić każdemu.DSC_0083

DSC_0095DSC_0111Absolutnym hitem tego roku są Kręciołki z boczku marynowane w papryce. Od tego przepisu więc dzisiaj zacznę.

Składniki:

  • porcja boczku surowego w całości lub w plastrach
  • 1-2 łyżki oleju
  • słodka papryka w proszku – około łyżki
  • ostra papryka w proszku – szczypta
  • czarny pieprz
  • patyczki do szaszłyków – warto je wcześniej kilka godzin namoczyć w wodzie

Olej oraz papryki mieszamy. Boczek kroimy na plastry. Każdy obtaczamy w marynacie i zawijamy na patyk do szaszłyków (końce przybijamy patykiem). Grillujemy.

Drugim hitem były bardzo proste szaszłyki drobiowe z cebulą i boczkiem. Wykorzystuję tę samą marynatę co do kręciołków. Gdy kupimy boczek w całości zostaną nam prawdopodobnie kawałki mięsa, którego nie da się nawinąć na patyk – je również wykorzystam przy szaszłykach.

Składniki:

  • 500g filetów z ud kurczaka – można kupić już gotowe, pozbawione kości porcje np w Lidlu lub Biedronce
  • 2-3 cebule
  • kilka plasterków boczku – gdy został nam z kręciołków
  • 3 łyżki oleju
  • 1 łyżka słodkiej papryki mielonej
  • szczypta papryki ostrej mielonej
  • pieprz czarny mielony
  • patyczki do szaszłyków

Papryki, pieprz oraz olej mieszamy tworząc marynatę. Mięso po umyciu i osuszeniu marynujemy. Marynujemy również kawałki boczku. Cebule obieramy i kroimy na ćwiartki. Na patyki nadziewamy na przemiennie mięso, boczek i cebulę. Grillujemy.

Oprócz tego na grillu znalazła się kolba kukurydzy (podaję ją z solą morską oraz masłem) oraz uwielbiana przez mojego męża kiełbasa śląska, kupiona w pobliskim sklepie spożywczym. Tym razem zamiast ketchupu używaliśmy sosu BBQ.

DSC_0127

Dodaj komentarz