Belgijskie gofry od Madame Edith

DSC_0410Dzięki Madame Edith i jej wersji belgijskich gofrów mam w domu nowy przysmak śniadaniowy.

Od momentu gdy kilka dni temu zobaczyłam przepis i zdjęcia u Edith nie mogłam o nich przestać myśleć. Miałam problem jednak z dostaniem cukru perlistego (Edyta serio nie wiem gdzie Ty go kupiłaś….) ale udało mi się go zastąpić cukrem kandyzowanym gruboziarnistym (torebka 300g kosztowała około 6 zł). W smaku podejrzewam, że wyszło tak samo.

DSC_0412-horzPodawałam je z dżemem truskawkowym, który z kolei najbardziej spodobał się mojej 2-letniej córce. Szczególnie spodobało się jej wyciągnie palcem kawałków truskawek i dzielenie się nimi z kotem. Tequila (nasz kot) nie poznała się jednak na ich smaku…

Składniki (za Madame Edith; w nawiasach moje uwagi i zmiany):

  • 185g mąki pszennej tortowej (do zaczynu dodatkowo dodałam jeszcze jedną łyżeczkę)
  • 70g mleka 3,2%
  • 20g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru białego
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 1 łyżeczka cukru wanilinowego (ja dałam całe opakowanie 16g)
  • szczypta soli
  • 100g miękkiego masła (82% tłuszczu mlecznego)
  • 125g cukru perlistego (ja dałam 100g cukru kandyzowanego gruboziarnistego)

Mleko podgrzałam w mikrofalówce do temperatury 40 stopni. Dodałam drożdże, łyżeczkę cukru i mąki. Dokładnie wymieszałam i odstawiłam w ciepłe miejsce aż drożdże zaczną pracować.

Do miski miksera włożyłam mąkę, sól, jajko i żółtko, cukier wanilinowy. Lekko zamieszałam i dodałam zaczyn przygotowany wcześniej. Wyrobiłam ciasto mikserem i odstawiłam na 45 minut (po 30 minutach jeszcze nie wyrosło tak jak powinno na moje oko). Dodałam miękkie masło i cukier kandyzowany. Ponownie zagniotłam ciasto i odstawiłam na 15 minut.

W czasie gdy ciasto wyrastało włączyłam gofrownicę aby się rozgrzała (mam stary model profesjonalnej gofrownicy, która jest genialna tylko potwornie długo się nagrzewa*). Gdy już była dostatecznie ciepła posmarowałam ją delikatnie olejem (przy pomocy ręcznika papierowego). Po nagrzaniu się już ostatecznie nakładałam po łyżce ciasta gofrowego. Piekłam po kilka minut każdego gofra a następnie przełożyłam je na kratkę do ostudzenia.

*a raczej miałam bo właśnie wczoraj po myciu okazało się, że powłoka z niej zaczyna schodzić… także to są ostatnie gofry, które powstały przy pomocy mojej cudnej gofrownicy 🙁

DSC_0412

10 Comments

  1. Magda,
    Wyszły Ci super! Idealnie wypieczone 🙂

    Cukier perlisty kupowałam w Leclercu, ale i w Piotrze go widziałam. Jest w takich śmiesznych kartonikach z uchylnym dzióbkiem. Opakowanie waży zaledwie 250g!

    Dziękuję, że skusiłaś się na ten przepis 🙂

    Z serdecznymi pozdrowieniami,
    E.

Dodaj komentarz