Faworki. Chrust – idealnie chrupiący

Idealne faworki pamiętam z dzieciństwa. Robiła je moja babcia w styczniu i zawsze przywoziła je nam zapakowane w pudełka, biały papier i przewiązane sznureczkiem. Śmiała się, że są z cukierni. Zawsze wiedziałam, że oszukuje bo nie lubiła gotowych wypieków. Nawet z najlepszych cukierni. Wolała zrobić sama nawet jeżeli nie były idealne. To samo zawsze tyczyło się ciast i tortów. Kiedyś pokażę Wam jej wersję tortu orzechowego. Niedawno zamieściłam przepis na pączki, które również smażyła przy okazji karnawału. Zachęcam do wypróbowania.

Dzisiaj zostawiam przepis z mojego dzieciństwa. Idealnie chrupiące. Kruszące się pod palcami i słodziutkie faworki. Dam głowę, że wielu z was wspomni przy nich swoje babcie.

Dla ułatwienia podpowiem, że jeżeli posiadacie w domu maszynkę do makaronu to bez problemu rozwałkujecie ciasto również na faworki. Warto przesypać wałki w maszynce obficie mąką i nie wałkować cieniej niż na 4 (w mojej maszynce jest skala do 8 bodajże). Wałkujemy najpierw na 1 kilka razy składając na pół a następnie po kolei na 2,3 i 4 starając się aby nie zrobić w cieście dziur.

IMG_20160117_163404 IMG_20160117_163555

Składniki:

  • 1 jajko
  • 4 żółtka
  • łyżka cukru pudru
  • 400g mąki pszennej tortowej
  • szczypta soli
  • 50g masła
  • 4 łyżki śmietany 12%
  • 1 łyżka octu spirytusowego lub spirytusu
  • smalec do głębokiego smażenia (u mnie były to 4 kostki – około 1kg)
  • cukier puder do posypania

Jajko, żółtka i cukier puder ubijamy na puch przy użyciu miksera (piana nie będzie sztywna ale wyraźnie biała o dość zwartej konsystencji; ubijamy na najwyższych obrotach minimum 5 minut). Dodajemy śmietanę oraz ocet (spirytus). Zmniejszamy obroty miksera i dokładnie mieszamy. Zmieniamy mieszadło z trzepaczki na hak do ciasta drożdżowego (lub berło KitchenAid). Dodajemy przesianą mąkę, sól oraz masło i dobrze zagniatamy ciasto. Będzie ono dość twarde i zbite. Przekładamy do woreczka foliowego i wkładamy do lodówki na minimum godzinę.

Z lodówki ciasto przekładamy na stolnicę oprószoną mąką i wałkujemy na cienki placek. Składamy i ponownie wałkujemy. Czynność powtarzamy kilka razy starając się aby warstw było jak najwięcej. Rozwałkowujemy cienko i wycinamy prostokąty. Nacinamy na środku i przekładamy jeden koniec przez otwór. Smażymy na dobrze rozgrzanym, głębokim smalcu (można zastąpić olejem ale smak będzie inny). Po około 20 sekundach (ciasto powinno się zezłocić) przewracamy faworki na drugą stronę i smażymy przez kolejne 20 sekund. Osuszamy na ręczniku papierowym. Posypujemy obficie cukrem pudrem.

Dodaj komentarz