Chleby na zakwasie dla opornych

Tytułem „broń Boże” nie chciałam nikogo obrazić. Ja kiedyś nawet nie wiedziałam, że chleb który jem to chleb na zakwasie. Ba! Nawet było mi to obojętne czy to chleb na drożdżach, na zakwasie czy proszku do pieczenia… czy może na jeszcze innym cudzie… chleb to przecież chleb…
Odkąd pamiętam moja mama piekła w domu chleb. Najpierw na drożdżach, potem na zakwasie, potem chleb mieszany. Czasem raz taki a raz inny. Gdy przyszło mi wyprowadzić się na swoje poznałam smak pieczywa z piekarni (to nie tak, że nie znałam go wcześniej ale co innego jak trzeba go jeść codziennie). A pieczywo z hipermarketu na dłuższą metę się nie nadaje nawet na zapiekanki…
Reasumując postanowiłam kontynuować tradycję mojej mamy i piec w domu chlebek. Jak się do tego zabrać? Jak się zoorganizować? Zapraszam do śledzenia mojego bloga. Przez kilka następne dni postaram się opisać szczegółowo i krok po kroku jak wykonać coś takiego:

Oczywiście będę wdzięczna za Wasze komentarze, zarówno te pozytywne (i oby jak najwięcej), jak i te negatywne. Każda Wasza rada będzie dla mnie na wagę złota. Może macie jakieś pomysły, które mogę wykorzystać?

Zapraszam!

One Comment

Dodaj komentarz