Chałka

Chałka to rodzaj pieczywa, który przede wszystkim kojarzy mi się z dzieciństwem. W tamtych czasach bardzo przyzwoite pieczywo można było kupić w jednej z piekarni na warszawskim starym Mokotowie. Mieliśmy taki cotygodniowy rytuał i wraz z babcią i dziadkiem szliśmy około 2 km między innymi właśnie po taką chałkę. Pamiętam, że wraz z siostrą czekałyśmy na ten spacer z prawie takim samym podnieceniem jak na niedzielne lody z Zielonej Budki (obecnie lody Grycan). Babcia kupowała oprócz chałki jeszcze kilka innych bułek i rewelacyjnie pachnący chleb. Dawne pieczywo nie czerstwiało tak szybko jak obecne więc spokojnie można było kupić zapas na tydzień. W domu pieczywo nigdy nie miało prawa się zmarnować. Podziwiałam babcię również za to, że potrafiła z jego resztek zrobić coś naprawdę pysznego.

Przepis, który dzisiaj publikuję nie jest mojego autorstwa lecz pochodzi z warsztatów  frisco.pl w których miałam okazję uczestniczyć. Spodobał mi się on na tyle, że postanowiłam zamieścić go na blogu. Jest uniwersalny i można go przygotować tradycyjnie ręcznie (lub w robocie) lub używając maszyny do pieczenia chleba. Gotowe ciasto można upiec po prostu w foremce lub zapleść w warkocz i upiec na papierze do pieczenia.

IMG_2075

Chałki przygotowane na warsztatach frisco.pl

Składniki:

  • 200ml ciepłego mleka (opcjonalnie można użyć wody)
  • 30g świeżych drożdży
  • 70g cukru + 1 łyżeczka
  • 600g mąki pszennej + 2 łyżki
  • 50g roztopionego masła
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 jajka
  • 1 jajko roztrzepane z łyżką mleka

Letnie mleko łączymy z drożdżami, 2 łyżkami mąki oraz 1 łyżeczką cukru. Dokładnie mieszamy i odstawiamy na bok na 15 minut do wyrośnięcia.

Pozostałą mąkę, cukier i sól mieszamy razem. Dodajemy jajka oraz wyrośnięty zaczyn.Zaczynamy wyrabiać a gdy składniki są już dokładnie połączone dodajemy roztopione masło. Wyrabiamy do momentu aż ciasto będzie elastyczne, nie będzie kleiło się do ścian miski. Całość przykrywamy wilgotną ściereczką i odstawiamy na godzinę w ciepłe miejsce. Następnie zbijamy je pięścią aby pozbyć się powietrza. Ponownie odstawiamy pod przykryciem na godzinę.

*można wszystkie składniki włożyć do automatu do pieczenia chleba i włączyć program Wyrabianie.

Dzielimy na 3 równe części i na lekko oprószonej stolnicy formujemy 3 wałeczki. Zaplatamy jak warkocz, przekładamy na pergamin i smarujemy jajkiem roztrzepanym z mlekiem. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 30 minut. Studzimy na kratce.

5 Comments

  1. Pani Magdo mam automat z lidla.Od miesiąca piekę chleb,narazie z gotowych mieszanek.Ale wściekam się,bo nie mogę wydostać chleba,nie chce wyjść.Co robić,proszę o podpowiedż.
    Teresa

    • Przed włożeniem mieszadeł można posmarować te bolce olejem lub masłem. To pomaga je wyjąć. Można również po pikaniu (dosypanie ziaren) a przed ostatecznym rośnięciem wyjmować mieszadła z formy. Wtedy chleb łatwiej wyskakuje z formy 🙂

  2. Pingback: Drożdżowe bułeczki z nutellą

Dodaj komentarz