Bułki do burgerów – domowe

To, że uwielbiam domowy fast food już wiecie. To, że nie lubię się w kuchni przemęczać i lubię gdy mi wszystko wychodzi też pewnie już wiecie. Zresztą kto z Was lubi się męczyć w kuchni? No właśnie. Dzisiaj za sprawą Tescoma postanowiłam przedstawić Wam bardzo ciekawe silikonowe formy do pieczenia bułek do burgerów Della Casa.

Na stronie sklepu przeczytacie, że są to idealne foremki do przygotowywania bułek hamburgerowych. Wykonane są z dobrej jakości silikonu i wytrzymują temperatury pieczenia do 230 stopni. Z moich obserwacji wynika, że to prawda co piszą. Silikon rzeczywiście jest dobrej jakości, jest gruby i w łatwo się czyści. Jest przyjemny w dotyku i absolutnie nic do niego nie przywiera. Po upieczeniu kilku serii takich bułek mogę stwierdzić, że nie zmienił swojego koloru ani nie widać na nim żadnego zużycia.

Pieczenie bułek oczywiście jest możliwe na zwykłej blaszce wyłożonej papierem. Trzeba jednak pamiętać, że jeżeli przygotowane przez nas ciasto jest dość luźnej konsystencji to będzie się ono lało na boki a nasze bułki zamiast rosnąc w górę, będą się coraz bardziej rozpływały. Dlatego moim zdaniem kupno formy do pieczenia bułek na hamburgery jest warte swojej niskiej ceny (ok 42 zł). Warto wspomnieć, że z tej serii znaleźć można również formy do pieczenia bagietek, mini bułeczek, gofrów a nawet biszkoptów cukierniczych czy bezików.

Składniki (na około 10 sztuk):

  • 500g mąki pszennej tortowej
  • 35g świeżych drożdży
  • 3 łyżeczki cukru
  • 300 ml ciepłego mleka
  • 50g masła rozpuszczonego
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka soli
  • do posmarowania żółtko i łyżka mleka
  • opcjonalnie sezam do posypania

Rozkruszone drożdże przekładamy do kubka, dodajemy połowę cukru i dokładnie rozcieramy. Dolewamy około pół odmierzonej porcji ciepłego mleka i dokładnie mieszamy. Całość odstawiamy do wyrośnięcia na kilka minut. Drożdże powinny przynajmniej podwoić swoją objętość.

Gdy rozczyn dobrze wyrośnie przelewamy go do dużej miski z mąką. Dodajemy resztę mleka. Przy pomocy drewnianej łyżki mieszamy aby składniki powoli zaczęły się łączyć. Dodajemy jajko oraz resztę cukru i zaczynamy wyrabiać. Można do tego celu użyć miksera z hakiem do wyrabiania ciężkich ciast. Po około 10 minutach ciągłego wyrabiania ciasto powinno być miękkie, elastyczne. Dodajemy rozpuszczone masło i dalej wyrabiamy aż ciasto wchłonie cały tłuszcz.

Misę przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 60 minut w ciepłe i spokojne miejsce. W tym czasie ciasto powinno podwoić swoją objętość. Po tym czasie ciasto przekładamy na blat, dzielimy na 10 równych porcji i z każdej z nich formujemy kulę. Układamy je w formie do pieczenia lub na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na kolejne 30 minut w ciepłe miejsce.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200 stopni. Wyrośnięte bułeczki smarujemy żółtkiem roztrzepanym z łyżką mleka oraz opcjonalnie posypujemy ziarnami sezamu. Pieczemy około 15 minut aź będą miały złoty kolor. Studzimy na kratce.

Dodaj komentarz